Próg gięcia na grzałce
Wprost na grzałce gniemy PMMA do 6 mm, poliwęglan do 4 mm i PCV spienione do 5 mm. Grubszy materiał trzeba wcześniej nafrezować rowkiem V, bo grzałka liniowa nie wygrzeje przekroju równomiernie — powierzchnia zaczyna się przypalać, zanim rdzeń zmięknie. Dibond nie wchodzi na grzałkę w żadnej grubości.
Do jakiej grubości prosto na grzałkę
| Materiał | Grzałka do | Powyżej progu | Uwaga |
|---|---|---|---|
| PMMA (plexi) | 6 mm | rowek V frezowany stożkiem | najwyższy próg ze wszystkich tworzyw, które gniemy |
| Poliwęglan (PC) | 4 mm | rowek V | gruby PC przy gięciu robi bąbelki |
| PCV spienione | 5 mm | rowek V | miękkie, ale przy przegrzaniu traci strukturę |
| Dibond | nigdy | zawsze nafrezowanie | rdzeń z tworzywa między okładzinami aluminium |
Progi dotyczą gięcia jednostronną grzałką liniową, czyli tego, co robimy na co dzień. Gięcie zawsze na ciepło — „gięcie na zimno” w plexi nie istnieje, kończy się pęknięciem.
Kiedy to ma znaczenie
Próg rozstrzyga o cenie detalu wcześniej niż grubość. Element z PMMA 6 mm idzie prosto na giętarkę, a z 8 mm wymaga najpierw przejazdu frezarką — to osobna operacja, osobne mocowanie i osobny czas w wycenie.
Przy poliwęglanie próg jest najniższy z całej trójki i to zaskakuje najczęściej: PC bywa uważany za materiał wytrzymalszy od plexi, ale przy gięciu zachowuje się gorzej. Powyżej 4 mm zostawia w zgięciu bąbelki, których nie da się usunąć polerowaniem.
Dibond wygląda na płytę, którą da się wygiąć jak blachę, i tak bywa projektowany. Ma jednak rdzeń z tworzywa między dwiema okładzinami aluminium — ten rdzeń rozwarstwia się przy zginaniu, więc krawędź zawsze nacinamy frezem.